Powrót do przeszłości kluczem do sukcesu? - Design Partners
Bądź na bieżąco:
studio@designpartners.pl (+48) 509 68 38 38 ul. Noakowskiego 12/43, Warszawa
#DESIGNTIP

Powrót do przeszłości kluczem do sukcesu?

20/08/2018

Trendem w aktualnych produktach są sentymentalne podróże w przeszłość. My, konsumenci wychowani w latach 80 i 90, z rozrzewnieniem wspominamy czasy, gdy ze wszystkimi dzieciakami z podwórka, siedząc na trzepaku piliśmy oranżadę na spółę. Skąd ta chęć powrotu? Przytłoczyła nas idylla szklanych domów, czy też z chęcią wrócilibyśmy do prostoty podwórkowych zabaw?

Nie wiadomo, ale bierzemy to co proste i znane. Większość firm doskonale o tym wie, stąd odwołanie do naszych tęsknot.

Produkcje telewizyjne i kinowe.

Produkcja Stranger Things, wyreżyserowana w sposób przenoszący nas w lata 80, od razu ogłoszona została jako kultowa. Sam serial to mieszanina tego co najlepsze i najciekawsze z tamtych lat. Rewelacyjna muzyka, moda, fryzury, design, zabierają widza w przeszłość, do czasów gdy z wypiekami na twarzy i z dreszczykiem grozy, wczytywaliśmy się w powieści grozy mistrza horroru. Sama czołówka serialu to istny hołd dla typografii tamtych lat, przywołująca na myśl skojarzenia z okładkami horrorów Stephena Kinga.

Powrót kultowego Twin Peaks to również odpowiedź na tęsknotę fanów za obrazami Lyncha, który umiejętnie nami manipulował przenosząc w niezrozumiały, oniryczny świat. Co ciekawe font Avant Garde pojawiający się w czołówce serialu również pojawia się w serialu Stranger Things – Perfect match!  

A w muzyce?

Król jest jeden. Ikona popu i bez wątpienia muzyczny symbol lat 80 i 90 – Michael Jackson. Księżycowym krokiem rozbudzał wyobraźnie, pokazywał szczyty możliwośći wokalno tanecznych. Bezsprzecznie jedna z największych gwiazd wszechczasów. Jackson nawiązał współpracę z Pepsi, reklamując napój. Jego podobiznę można było znaleźć na opakowaniu. Teraz limitowana seria puszek Pepsi wraca, ze swym dawnym, nieprzekombinowanym logiem i prostą kolorystyką! Powrót do przeszłośći, gdy picie Pepsi było rarytasem – od święta 😉

Tak, kochamy starą muzykę i utwory które gdzieś z tyłu głowy odtwarzają wszelkie emocje kiedyś przeżywane. Muzyczni producenci, chętnie dorzucają tę przyjemną i sentymentalną nutę, samplując stare i dobrze znane nam utwory.

Jak na przykład Jay-Z, w utworze The Story of O.J. opowiada o rasizmie, a towarzyszy mu głos niepowtarzalnej Niny Simone. Jej utwór Four Women, przesamplowany i idealnie wkomponowany, dopełnia historię opowiadaną przez rapera. Również klip, nawiązuje do starych amerykańskich kreskówek, obrazując niechlubną historię Ameryki. Klip do obejrzenia tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=RM7lw0Ovzq0

Dodatkowo na naszym rodzimym, muzycznym podwórku ten sam utwór wykorzystany został przez Emade, w utworze Fisz/Emade – Heavi Metal. Sam kawałek to tęsknota za latami młodości, a uzupełniony o klip przenosi nas w lata młodości braci Waglewskich – https://www.youtube.com/watch?v=lQYMv5Uo5Ig

A propos! Okładka ostatniej płyta Fisza, podsumowującej dorobek artysty z lat 2001-2011, wspaniale nawiązuje do klasyki gatunku, a także początkowych poczynań rapera. Za projekt odpowiadają takie.pany, którzy wcześniej mieli okazję stworzyć okładkę dla innego rapera – Taco Hemingwaya do płyty Marmur. Na okładce płyty, na fasadzie starego hotelowego molocha żarzy się neon z tytułem krążka. Panowie w starym, dobrym stylu oddają klimat muzycznych podróży. Czapki z głów!

Odnośnie neonów, one również wracają do łask. Hołubione przez Tuwima*, wijącymi esami-floresami upiększały i oświetlały niegdyś miejski krajobraz, choć na pewien czas wypadły z obiegu, to teraz znów wracają i cieszą. Coraz częściej przyozdabiając ściany barów, restauracji a nawet mieszkań! Wracają na fasady budynków. Zdecydowanie neony mają większą wartość estetyczną, niż obecne wielkoformatowe płachty pokrywające miasto.

Projektanci okładek, płyt czy książek, chętnie czerpią z dawnych kreacji. Fajne Chłopaki w swych projektach nawiązują do tego co kiedyś było najlepsze w polskim designie. Sięgając po książkę zaprojektowaną właśnie przez nich, mamy wrażenie jakbyśmy już to gdzieś widzieli na jednej z meblościanek naszego dużego pokoju.

Meble

Podejrzewam, że u każdego z nas w domu stała stara, dobra, zastawiona fajansem meblościanka, skrywająca nieprzejrzane skarby naszego domostwa. Wraz ze zwiększającym się dostępem do dóbr, służące latami barki, komódki i szafeczki zamieniane były na wielkie zabudowane szafy systemowe (uff!), a wszelkie babcino-mamine skarby skrzętnie chowane po szwedzkich komodach. Teraz chcąc stłumić swą tęsknotę za (nie)wygodą foteli i starych wersalek, musimy płacić i to sporo.

Trwałość wyznaczona emalią.

Mam wrażenie, że gdy byłam mała szklanki tłukły się na potęgę. Szkło było cienkie, pękało pod wpływem gorąca, tak, że zostawało się jedynie z metalowym koszyczkiem w ręku. Ratunkiem były emaliowane kubki, mogło się biegać z nim bez groźby utraty poidła. One również wracają do łask. Co prawda wzory na kubkach są bardziej dopracowane, ba! zindywidualizowane pod pijącego, ale nadal mają tę samą trwałość i urok.

Ubrania

“Sprzątać mi ten bajzel!” Czyli porady mamy, zawsze na czasie. A tak całkiem serio. Sklepem wyżymającym z naszego dzieciństwa wszystko co najlepsze jest Pan Tu Nie Stał. Stylizacje, ubiór i wkomponowane w to wszelkie słowa i słówka podane na tacy zaraz obok schabowego. Wspaniale przemyślane ubrania i biżuteria, pozwalają nam nosić się ze wszystkim tym co kochaliśmy “za dzieciaka”. 😉

A Wam? Który z powrotów sprawił wiele radości?

Tekst: Magda Trojanowska / Design Partners
Grafiki: Agata Jeziurska / Design Partners

__________________________________________
„Rozbłyskana! Nad Polską przeleć meteorem,  
Świetlistym dla poetów stań się poematem!  
Spójrz! I Wisła się dziwi, kiedy w nią wieczorem  
Wbijasz ostre sztylety kolorowych świateł. „
Fragment wiersza „Warszawa rozbłyskana” Juliana Tuwima

POPRZEDNIE #DESIGNTIPs: